O tym jak Florek zrobił świąteczny prezent dla Tinki

listy do dzieci

Piękne, uczące empatii opowiadanie świąteczne o poszukiwaniu najlepszego prezentu dla siostry. Florek martwi się, że nie może wymyśleć co podarować ukochanej siostrze w tym roku na święta Bożego Narodzenia. Polecamy również świąteczny list personalizowany i zachęcamy do wypróbowania Jagodowej Przygody Listowej!

Jagodowy Las spowił już biało-srebrzysty śnieg. Puchowa kołderka otuliła drzewa i krzewy. Jeże, susły i nietoperze zapadły w swój sen zimowy, nawet wiewiórki pochowały się już w swoich dziuplach. Każdy dzień wydawał się coraz krótszy. Tinka wraz z mamą zabrały się za dekorowanie domku. Nie było łatwo zawiesić ozdoby pod sufitem, bo Pani Jaskółka odleciała już na zimę do ciepłych krajów. Na szczęście rodzina Sikorek zaoferowała swoją pomoc. Pan Sikorka wraz z Panią Sikorkową fruwali po całym domu, pomagając Tince i Florentynie. Dzięki nim wieszanie bombek i łańcuchów na lampach czy pod sufitem, nie było już takie trudne. Czuć było świąteczny klimat. Teofil wraz z Florkiem ustawiali na komodzie drewniane figurki świątecznej Łasicy i Kruka, które wspólnie wyrzeźbili. Wokół roztaczała się atmosfera rodzinnych Zimowych Świąt.

Dekoracje swiateczne z dziećmi

W mieszkanku przeskakiwaczy nie znajdziesz tradycyjnej choinki, bo nie zmieściłaby się do małego domku. Przeskakiwacze przynoszą tylko gałązki, które podaruje im zaprzyjaźnione drzewko, a na parapetach rozkładają pachnące igły, które zgubi. Dzięki temu w całym domu pachnie lasem.

Przeskakiwacze mają swoje tradycje świąteczne, które trochę różnią się od ludzkich. Na przykład, jak każdy z nas, czekają na prezenty, jednak większość z nich robią sami, aby obdarować najbliższych i sprawić im radość.

Jak każde dziecko, Tinka i Florek zawsze cieszą się na myśl o zbliżających się świętach. Jednak w tym roku Florek nie wydawał się za bardzo szczęśliwy. Obserwując go, można by pomyśleć, że nadchodzące święta wcale go nie cieszyły. A wszystko przez to, że miał on nie lada problem. Święta tuż-tuż, a on nadal nie wymyślił, co podarować Tince. Było mu przykro z tego powodu, bo przecież bardzo kochał siostrę. Tinka co roku robiła dla niego świetne prezenty. Raz dostał nawet model samolotu do składania.

Cały rok przeżywali niesamowite przygody, odbyli wiele podróży i zawsze mogli na siebie liczyć. Właśnie dlatego Florek chciał, aby tegoroczny prezent dla Tinki był wyjątkowy. Niestety, im bardziej starał się coś wymyślić, tym większą miał pustkę w głowie. Jego smutek dostrzegł tata. Kiedy Florek zwierzył się ze swojego problemu, Teofil poradził mu, aby ubrał się ciepło i poszukał inspiracji na zewnątrz.

 – W otoczeniu przyrody zawsze lepiej się myśli – stwierdził tata, pomagając Florkowi znaleźć rękawiczki.

Florek wyszedł przed dom, odetchnął głęboko mroźnym powietrzem i ruszył przed siebie. Po drodze spotkał Polną Myszkę, która niosła własnoręcznie wydzierganą czapkę. Chciała ją podarować córeczce. Nieopodal kolorowo ubarwiony Pan Sójka kończył pleść ozdobny naszyjnik dla swojej żony. Florkowi spodobały się te pomysły. Szybko jednak przypomniał sobie, że Tinka ma nowiutką czapkę od Babci, a taki naszyjnik mogłaby łatwo zgubić podczas ich wspólnych wypraw.

Zrezygnowany, oparł się o starą sosnę. Spadająca szyszka, która uderzyła go w głowę sprawiła, że Florek dostrzegł przed sobą duże fragmenty kory. To wynik spałowania jeleni.­ W końcu to one najczęściej w Jagodowym Lesie obdzierają zębami korę z drzewa. Florek podniósł ze śniegu dwa fragmenty kory i wtedy przyszedł mu do głowy idealny pomysł na prezent.

 – Obrazki Tinki leżą w całym pokoju. Ostatnio mama przez przypadek zniszczyła jeden, otwierając drzwi do pokoju – powiedział zamyślony.

Pomysł na wartościowy prezent dla dziecka

Florek postanowił więc zrobić dla Tinki teczkę, aby już żaden jej rysunek nie uległ zniszczeniu. Zebrał po drodze szyszki, gałązki jemioły, a także gałązki zielonego bluszczu. Odwiedził też Myszkę Polną, która dała mu kawałki włóczki. Wrócił do domu, zamknął się w swoim pokoju i zabrał się do pracy. Ze starego paska taty zrobił solidne zapięcie teczki. Zewnętrzną część ozdobił kompozycją z szyszek, jemioły i bluszczu. Do całości dodał ręcznie robione, wełniane, kolorowe pomponiki. Pamiętał też o ulubionych kwiatkach Tinki i namalował kilka na korze w prawym dolnym rogu. Całość wieńczył napis znajdujący się na górze teczki: „Dzieła Tinki”. Florek pracował całe popołudnie.

Po świątecznej kolacji, kiedy nadszedł czas odpakowywania prezentów, Florek z odrobiną niepokoju czekał, aż Tinka odpakuje prezent od niego. Zastanawiał się, czy uda mu się sprawić siostrze prawdziwą radość. Trochę zaskoczyła go jej reakcja: Tinka odłożyła prezent na stół i pobiegła do swojego pokoju.

Dzieci dają sobie prezenty

Wróciła, trzymając w ręce swoje rysunki. Włożyła je do teczki i z wielkim uśmiechem powiedziała:

 – Spójrzcie, jak cudownie! Już żaden z moich rysunków się nie zniszczy! ­ - przytuliła Florka i dodała – To najlepszy prezent, jaki dostałam. Dziękuję!

To były magiczne i radosna Święta.

 

 

 

 

 

 Karolina Wachel

Jeśli szukasz sposobów na kształtowanie pozytywnych relacji z dzieckiem, potrzebujesz wsparcia w trudach rodzicielskich lub czujesz, że możesz wesprzeć innych - dołącz do naszej grupy na Facebooku „Strefa Rodzica” – pomóżmy sobie wzajemnie.